Być mężem i ojcem - Jesper Juul
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
Opis
Być mężem i ojcem
Poradników dla matek są tysiące. Dla ojców — garstka, i zwykle są to instrukcje obsługi noworodka.
Jesper Juul napisał książkę, która traktuje mężczyznę w rodzinie poważnie: nie jako pomocnika matki i nie jako problem do rozwiązania.
O czym to właściwie jest
Autor bierze na warsztat najważniejsze dylematy współczesnego męża i ojca — i zamiast recept podsuwa pytania. Jak odnaleźć własne miejsce w rodzinie. Jak zbudować naturalny ojcowski autorytet. Jak dbać o relację z partnerką, kiedy w domu pojawiają się dzieci.
Tekst opiera się na wieloletnich obserwacjach autora oraz na autentycznych historiach mężczyzn, z którymi pracował. Ton jest rzeczowy, miejscami lekko żartobliwy — bez patosu i bez moralizowania.
Autentyczność zamiast doskonałości
Jeden z czytelników streścił tę książkę zdaniem, które trafia w jej sedno lepiej niż cokolwiek z okładki: największym wyzwaniem dla ojca i męża nie są sprawy wyrafinowane, lecz zwykła autentyczność.
Juul konsekwentnie odwodzi od pogoni za wzorcem. Interesuje go obecność, a nie bezbłędność — a także zgoda na to, że konflikt w rodzinie jest normą, a nie oznaką porażki.
Co mówią czytelnicy
Na lubimyczytac.pl książka ma 6,6 na 10 przy blisko trzystu ocenach. To wynik przyzwoity, ale nie entuzjastyczny — i warto wiedzieć dlaczego.
Chwalona jest za zwięzłość i bezpośredniość, za konkretne obserwacje zamiast rozwlekłych abstrakcji, za rozdziały o wyrażaniu emocji i budowaniu relacji na wzajemnym szacunku. Wielu ojców pisze, że po lekturze poczuli się spokojniejsi.
Krytykowana jest za to, że część tekstu niewiele wnosi (jeden z recenzentów twierdzi wprost, że dotyczy to sporej części książki), za brak przypisów i bibliografii oraz za podawanie tez psychologicznych bez podparcia badaniami. Część czytelników nie zgadza się też z ujmowaniem relacji męsko-damskiej jako nieustannej walki o pozycję. Pojawia się wreszcie zarzut ad personam — że dwa rozwody autora podważają jego wiarygodność w kwestii relacji.
Jeśli szukasz opracowania opartego na badaniach, to nie jest ta pozycja. Jeśli szukasz punktu wyjścia do rozmowy z partnerką albo do własnych przemyśleń — działa dobrze.
Jedno wieczorne czytanie
To książka krótka — czyta się ją w jeden, najwyżej dwa wieczory. Ma to swoją zaletę: trafia do mężczyzn, którzy po opasły poradnik rodzicielski nie sięgnęliby nigdy.
Dla kogo jest ta książka?
- Dla przyszłych ojców – wielu czytelników sięga po nią przed narodzinami dziecka
- Dla ojców w kryzysie – zwłaszcza gdy rola w rodzinie przestała być oczywista
- Dla par – jako materiał do wspólnej rozmowy, nie do czytania w milczeniu
- Dla nieczytających poradników – bo to lektura na jeden wieczór
- Dla czytelników Juula – tu w wersji skierowanej wyłącznie do mężczyzn
Na koniec
Juul nie obiecuje, że po lekturze będziesz lepszym ojcem. Obiecuje coś skromniejszego i uczciwszego: że przestaniesz mierzyć się z wzorcem, którego nikt nigdy nie spełnił.
Czego w swojej roli ojca próbujesz udowodnić — i komu?
Najczęściej zadawane pytania
O czym jest książka „Być mężem i ojcem”?
O najważniejszych dylematach współczesnego męża i ojca: odnalezieniu własnego miejsca w rodzinie, budowaniu naturalnego ojcowskiego autorytetu oraz dbaniu o relację z partnerką. Jesper Juul opiera ją na wieloletnich obserwacjach i na autentycznych historiach mężczyzn, z którymi pracował.
Czy to poradnik z gotowymi rozwiązaniami?
Nie. Autor nie podaje recept, lecz inspiracje i przemyślenia. Kładzie nacisk na autentyczność zamiast doskonałości oraz na akceptację konfliktu jako normalnego elementu życia rodzinnego.
Jak oceniają ją czytelnicy?
Na lubimyczytac.pl książka ma ocenę 6,6 na 10 przy blisko trzystu ocenach. Chwalona jest za zwięzłość, bezpośredniość i konkretne obserwacje, a krytykowana za fragmenty niewiele wnoszące oraz za brak przypisów i bibliografii.
Czy książka opiera się na badaniach naukowych?
Nie zawiera przypisów ani bibliografii, a część recenzentów zarzuca autorowi podawanie tez psychologicznych bez podparcia badaniami. To zapis doświadczenia terapeuty, a nie opracowanie naukowe.
Ile czasu zajmuje lektura?
To krótka książka, którą czyta się w jeden, najwyżej dwa wieczory.

Wyświetlane są wszystkie opinie (pozytywne i negatywne). Nie weryfikujemy, czy pochodzą one od klientów, którzy kupili dany produkt.