„Załóż czapkę!" — „Nie chcę!" — „Masz ją założyć!" — „Nie!"
Każdy rodzic zna ten dialog. I prawie każdy prowadzi go tak, jakby stawką była czapka. Tymczasem stawką nigdy nie jest czapka. Stawką jest wpływ — pytanie o to, kto tu decyduje.
Zawodowi negocjatorzy wiedzą coś, czego większość rodziców nie wykorzystuje: te same zasady, które działają przy milionowych kontraktach, działają przy stole kuchennym. I odwrotnie — rodzic, który opanuje rozmowę z upartym ośmiolatkiem, ma warsztat, który sprawdzi się w każdej trudnej rozmowie biznesowej.
Bo mechanizm jest identyczny. Zmienia się tylko skala.









