Zaczęło się od Dereka Siversa.
Kiedy przygotowywałem materiały do promocji jego książki "Co tylko zechcesz", trafiłem na fragment wykładu Fabiana Błaszkiewicza z Tajemnego Planu. Konkretny fragment, konkretna myśl, która idealnie pasowała do tego, co Sivers mówi o sensie życia i działania. Użyłem go. Zadziałało.
Ale żeby ten fragment znaleźć, musiałem siedzieć i szukać ręcznie. Przez długo. I wtedy pomyślałem — chwila, przecież Fabian nagrał setki godzin analizy Biblii, a jego społeczność próbuje ręcznie katalogować, w którym odcinku mówił o czym. To jest praca bez końca.