Traktat o Władzy - Bertrand de Jouvenel
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
Opis
Traktat o Władzy
Władza państwa systematycznie rosła. Jednocześnie rosło okrucieństwo rasy ludzkiej.
Bertrand de Jouvenel poświęcił temu zbiegowi okoliczności całą książkę — i doszedł do wniosku, że zbiegiem okoliczności nie jest.
Dzieje władzy politycznej
To praca jednego z najwybitniejszych umysłów europejskich, francuskiego politologa i ekonomisty, autora „Redystrybucji”.
Na jej kartach spisano dzieje władzy politycznej — od jej powstania, poprzez monarchię i feudalizmy, aż po kapitalizm i faszyzm sprzed i z czasów II wojny światowej.
To perspektywa, która zmienia sposób patrzenia na współczesne spory. Jouvenel nie porównuje ustrojów według deklarowanych wartości, tylko śledzi jedną wielkość: ile władzy skupia ośrodek decyzyjny i co z niej robi.
Bomba atomowa jako przykład
Najbardziej znany fragment tej książki dotyczy sprawy, której autor jeszcze nie mógł znać, pisząc ją przed wydarzeniami w Hiroszimie — a którą redaktorzy wydania wykorzystali jako ilustrację jego tezy:
„Bomby atomowej nie stworzyła działająca niezależnie grupa naukowców, lecz pracownicy rządu Stanów Zjednoczonych, spośród których najważniejsi byli naukowcami. Lecz decyzja o tym, żeby opracować bombę, wyszła od prezydenta Roosevelta, a decyzja o jej użyciu od prezydenta Trumana”.
Sens tego argumentu jest precyzyjny i warto go nie przeoczyć. Nie chodzi o przypisywanie złej wiary urzędnikom państwowym, lecz o zwrócenie uwagi, że tylko państwo ma wystarczającą władzę, by dokonać zniszczeń na taką skalę — a państwo to zawsze politycy, niezależnie od tego, czy urzędują w Białym Domu, czy na Kremlu.
Dlaczego filozofowie na tronie niczego nie rozwiązują
Z tego wynika teza, która uderza w najstarszą fantazję myśli politycznej. Marzenie, że państwem mogą zarządzać filozofowie czy naukowcy, jest niebezpieczne i złudne.
Argument Jouvenela jest prosty i trudny do odrzucenia: gdyby filozofowie stali się królami, a naukowcy komisarzami, przekształciliby się w polityków. Władza dana państwu jest bowiem władzą przyznaną konkretnym ludziom — poddanym wszystkim ograniczeniom i pokusom właściwym ich niebezpiecznemu rzemiosłu.
Praktyczna konsekwencja tego rozumowania jest daleko idąca. Skoro problemem jest sama wielkość władzy, a nie charakter tego, kto ją sprawuje, to wymiana ludzi na lepszych niczego nie załatwia.
Co daje ta lektura
- Historyczną perspektywę – od powstania władzy po XX wiek, w jednym ciągu przyczynowym
- Narzędzie do oceny ustrojów – według skali skupionej władzy, nie deklarowanych ideałów
- Odporność na argument dobrego przywódcy – bo autor pokazuje, dlaczego on nie wystarcza
- Kontekst dla współczesnych sporów – większość z nich to powtórzenie dawniejszych
Dla kogo jest ta książka?
- Dla zainteresowanych filozofią polityki – to jedna z klasycznych pozycji tej dziedziny
- Dla historyków i pasjonatów historii – książka prowadzi przez kolejne epoki ustrojowe
- Dla czytelników myśli wolnościowej – to fundamentalna analiza natury państwa
- Dla śledzących debatę o roli państwa – z argumentacją sięgającą znacznie głębiej niż bieżąca publicystyka
- Dla czytelników „Redystrybucji” – to wcześniejsze i szersze dzieło tego samego autora
Na koniec
Większość dyskusji o państwie sprowadza się do pytania, kto powinien rządzić. Jouvenel proponuje pytanie wcześniejsze i ważniejsze: ile władzy w ogóle powinien mieć ten, kto rządzi — bez względu na to, kim jest.
Czy naprawdę wystarczy oddać władzę właściwym ludziom?
Najczęściej zadawane pytania
O czym jest „Traktat o władzy”?
To spisane dzieje władzy politycznej: od jej powstania, poprzez monarchię i feudalizmy, aż po kapitalizm i faszyzm sprzed i z czasów II wojny światowej. Autor zwraca uwagę na to, że władza państwa systematycznie rosła równolegle ze wzrostem okrucieństwa.
Kim jest Bertrand de Jouvenel?
To francuski politolog i ekonomista, jeden z najwybitniejszych umysłów europejskich, autor między innymi wydanej wcześniej po polsku „Redystrybucji”.
Jaki jest główny argument tej książki?
Że tylko państwo dysponuje władzą wystarczającą do dokonania zniszczeń na wielką skalę, a państwo to zawsze politycy, niezależnie od tego, czy urzędują w Białym Domu, czy na Kremlu. Autor ilustruje to przykładem decyzji o opracowaniu i użyciu bomby atomowej.
Dlaczego autor odrzuca rządy filozofów i naukowców?
Ponieważ gdyby filozofowie stali się królami, a naukowcy komisarzami, przekształciliby się w polityków. Władza dana państwu jest władzą przyznaną konkretnym ludziom, poddanym wszystkim ograniczeniom i pokusom właściwym ich rzemiosłu.
Dla kogo jest ta książka?
Dla osób zainteresowanych filozofią polityki, historią ustrojów oraz myślą wolnościową, a także dla wszystkich śledzących debatę o roli i granicach władzy państwowej.

Wyświetlane są wszystkie opinie (pozytywne i negatywne). Nie weryfikujemy, czy pochodzą one od klientów, którzy kupili dany produkt.