Opcje przeglądania
Kategorie
-
Biografie
(5)
-
Dla dzieci i młodzieży
(9)
-
Ebooki
(1)
-
Edukacja
(7)
-
Ekonomia
(44)
-
Filozofia
(3)
-
Finanse osobiste
(4)
-
Historia
(8)
-
Inwestowanie
(16)
-
Nieruchomości
(1)
-
Pieniądze
(13)
-
Podróżnicze
(3)
-
Politologia
(65)
-
Powieści biznesowe
(4)
-
Psychologia
(1)
-
Rozwój osobisty i motywacja
(7)
-
Socjologia
(20)
-
Sprzedaż
(3)
-
Startup
(1)
-
Technologia
(2)
-
Teologia i duchowość
(3)
-
Własny biznes
(20)
-
Zarządzanie
(3)
-
Zestawy
(3)
Wydawnictwo
Cena
-
od
do
Wybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały światu? - Dinesh D'Souza
(…) W 1987 roku Ronald Reagan stojąc przed Bramą Brandenburską wezwał przywódcę Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego: „Panie Gorbaczow, niech pan zniszczy ten mur”. Świat dzielił się wtedy na dwie skrajnie odmienne politycznie półkule – kolektywny Wschód z Rosją i Chinami na czele oraz kapitalistyczną Amerykę na Zachodzie. Ów podział był oczywisty. Co więcej Stany Zjednoczone pełniły wówczas rolę swego rodzaju strażnika wolności aktywnie promując model amerykański i sprzeciwiając się wszelkim przejawom łamania naturalnych praw człowieka na całym świecie. To Ameryce w dużej mierze zawdzięczamy upadek Związku Radzieckiego i oswobodzenie narodów Europy Wschodniej.
Trzy dekady później polityczny krajobraz kuli ziemskiej prezentuje się zupełnie inaczej. Rosja i Chiny, choć niewątpliwie pozostają krajami totalitarnymi, otwierają się gospodarczo na świat, podczas gdy Ameryka powoli, lecz konsekwentnie podąża w stronę socjalizmu. Dziś Ameryka nie ciągnie Europy w górę; dziś Europa ciągnie Amerykę w dół. Europejskie systemy zdrowotne i emerytalne dające obywatelom złudne poczucie bezpieczeństwa w Ameryce stawia się obecnie jako – o ironio – wzory do naśladowania. Jak wiele może zmienić się przez niespełna trzydzieści lat.
Dostępność: brak towaru
Kościół a wolny rynek - Thomas Woods Jr.
Czy bieda jest błogosławiona, a bogactwo przeklęte?
W przekonaniu przeciętnego polskiego duchownego, liberalizm źle się kojarzy. Doktryna ta jest traktowana raczej jako narzędzie antychrysta niż bogobojnego katolika. Liberalizm (mylony często z libertynizmem) to źle pojęte wyzwolenie, ucieczka od Boga, słowem to grzech. Tymczasem liberalizm, jak niewiele innych prądów umysłowych, jest bliski nauczaniu Chrystusa, który w swoich naukach uwalniał człowieka z więzów opresyjnej władzy i zakazów odbierających mu godność i wolną wolę. Stąd, wiodący filozof katolicyzmu, św. Tomasz z Akwinu traktowany jest przez liberałów jak ojciec intelektualny tego nurtu. Najbardziej liberalna z wszystkich szkół ekonomicznych, szkoła austriacka, traktuje św. Tomasza wręcz jako swego założyciela.
Katolicyzm był narzędziem wyrwania się ze zniewolenia, uwolnienia człowieka od przemocy, tak aby sam, świadomie wybierał drogę, która poprowadzi go – albo i nie poprowadzi – do królestwa Bożego. Przeciwieństwem liberalizmu jest dyktatura; czy to kolektywu, czy różnej maści autokratów, starających się zastąpić „bogów” na ziemi. Liberalizm to wolność. Bez względu czy dotyczy ona działalności gospodarczej i ekonomii, czy wartości duchowych. Dlatego, jeśli ktoś uważa, że obok ekonomii liberalnej istnieje równie zasadna ekonomia nieliberalna, to albo jest w błędzie, albo chce nas oszukać. O tym właśnie mówi książka, którą Szanowny Czytelniku masz właśnie w swych rękach.
Dostępność: brak towaru
Kapitał i kapitalizm XXI wieku - George Reisman
Thomas Piketty[1] i jego Kapitał w XXI wieku, to kolejna pozycja napisana przez przedstawiciela klubu ludzi o mentalności antykapitalistycznej, takich jak choćby Jeremy Rifkin[2], Naomi Klein[3], a także laureaci ekonomicznej nagrody Nobla za rok 1981 – James Tobin[4], za rok 2008, Paul Krugman[5], oraz w roku 2014, Jean Tirole[6] – że wymienię tylko tych bardziej znanych. W Polsce do grupy tej należą m. in. prof. prof. Zdzisław Sadowski, Ryszard Bugaj, Stanisław Gomułka[7]. Slogan, który najlepiej charakteryzuje ten nurt brzmi: maksimum równości i etatyzmu, przy minimum wolności i rynku. Zacietrzewienie klubowiczów antykapitalistycznych jest tak silne, że ludzie ci gotowi pójść na kompromis z samym diabłem – a konkretnie: poprzeć nieudolne państwo – byleby tylko dostało się kapitalistom. Dla zmylenia czujności biznesu, występują nierzadko w roli obrońców konkurencji (byle doskonałej), pionierów wolnego rynku (byle regulowanego), wojowników o sprawiedliwość (byle społeczną), oraz czempionów wzrostu gospodarczego (byle zrównoważonego). W głębi serca jedynym modelem gospodarczym, jaki im odpowiada jest kolektywizm, monopol oraz władza namaszczonych elit, do których ludzie ci aspirują. Gardzą przy tym przedsiębiorczością, indywidualizmem, a zwłaszcza wolnością osobistą, przed którą nas energicznie chronią.
Dostępność: brak towaru
Krótka historia człowieka - Hans Hermann Hoppe
Krótka historia człowieka to kolejna książka Hansa-Hermanna Hoppego, która zarówno w sposobie argumentacji, jak i treści argumentów przełamuje wiele współczesnych polityczno-poprawnościowych mitów i wymyka się tradycyjnym podziałom czy to na poszczególne nurty myśli politycznej, czy to na dyscypliny naukowe. Jeden z takich niekonwencjonalnych aspektów filozofii politycznej Hoppego starałem się choć trochę przybliżyć: tezę o prakseologicznej, socjologicznej i kompatybilności anarchokapitalizmu i konserwatywnego ładu kulturowo-moralnego. Z twierdzeniem tym, ale i z innymi tezami prezentowanymi przez Hansa-Hermanna Hoppego – o wyższości monarchii nad demokracją, o plutokratycznej naturze tej drugiej, o różnicach w inteligencji pomiędzy rasami, o niemoralnej naturze instytucji państwa etc.
Dostępność: tak
Wysyłka w: 24 godziny
Konserwatyzm między Atenami a Jerozolimą. - Adam Wielomski
Celem tej książki jest przeanalizowanie jednej z przyczyn zmierzchu/emancypacji jaką jest rozdział wiary i rozumu, a może nie tyle samej przyczyny, co uwidaczniania się jej skutków w obrębie refleksji konserwatywnej w XX wieku. Nie ma żadnych wątpliwości, że kryzys Zachodu objawia się także w filozofii politycznej konserwatyzmu, mimo że sama idea konserwatyzmu jest reakcją na kryzys Zachodu, którego politycznym wyrazem są kolejne rewolucje od roku 1789. Ale sami konserwatyści także ulegali i ulegają w pewien sposób ideom, które zwalczają – jak mawiał Joseph de Maistre, „we wszystkich rewolucjach, najlepsze głowy, nienawidzące ducha rewolucyjnego są tym niemniej mniej lub więcej nim przesiąknięte, choć o tym nie wiedzą”.
Dostępność: brak towaru
Wolność czy równość - Erik von Kuehnelt - Leddihn
Godna podziwu jest erudycja Autora, który pieczołowicie przytacza wątpliwości twórców Stanów Zjednoczonych co do demokracji i egalitaryzmu – choć melancholijnie zauważa, że „Ci, którzy chcą uniknąć pomieszania i starają się o klarowność w dyskursie politycznym, dokładnie rozróżniając między liberalizmem a demokracją oraz między demokracją a republikanizmem, prawdopodobnie toczą przegraną bitwę”. Ja sądzę, że jeśli ją przegramy, stoczymy się w odmęt bełkotu – ale samo wydanie tej książki jest przejawem wiary, że ta walka nie jest przegrana. Autor bierze byka za rogi pokazując, że korzenie dzisiejszego neo-niewolnictwa tkwią w demokracji – i bardzo starannie pokazuje, że myśliciele XVIII i XIX wieczni doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Przy okazji krotko i treściwie pokazuje, jak błędnym jest uważanie Aleksego de Tocquevill’a za zwolennika demokracji. Dzięki Niemu z odmętów historii mamy odkopane takie perełki, pasujące jak znalazł do dzisiejszego sporu o Trybunał Konstytucyjny, jak myśl socjalisty Józefa Proudhona: „Z powodu niewiedzy o prymitywności swych instynktów, z powodu chęci natychmiastowego spełnienia swych potrzeb i pragnień, ludzie wolą doraźne formy władzy. Nie chcą wcale gwarancji prawnych, gdyż nie wiedzą, czym są i jak działają. Nie obchodzą ich wyrafinowane mechanizmy hamulców i równowag (checks and balances), ponieważ nie korzystają z nich bezpośrednio. Pragną pryncypała, któremu będą mogli zawierzyć, przywódcy, którego zamiary znane są ludziom i który poświęci się realizacji ich interesów. Tegoż przywódcę obdarzają nieograniczoną i nieodpartą władzą. Lud uznaje za sprawiedliwe to, co jest dlań użyteczne. Ponieważ jest ludem, wyśmiewa wszystkie formalności i nie nakłada żadnych warunkowych ograniczeń na depozytariuszy władzy”.
Dostępność: brak towaru
Wspomnienia - Ludwig von Mises
Przełom dziewiętnastego i dwudziestego wieku przyniósł falę krytyki istniejących wówczas stosunków społeczno-gospodarczych i ich wolnorynkowego uzasadnienia. Towarzyszył jej rozwój nowych teorii politycznych, odchodzących od założeń państwa „nocnego stróża” i haseł absolutnej wolności. Opowiadały się one za interwencjonizmem i głosiły potrzebę równości społecznej, która wymaga realizacji nawet za cenę uszczerbku dla wolności, a osiągana jest za pomocą korygujących działań państwa. Pomoc dla biedniejszych warstw społecznych uznano za jedną z podstawowych funkcji państwa.
Znamienne, że rozbudowane koncepcje interwencjonistyczne powstały w Niemczech pod koniec XIX wieku. Podejmując konkurencję polityczną z Wielką Brytanią, Niemcy potrzebowały zwiększyć wpływ państwa na gospodarkę. Dlatego właśnie tam najwcześniej odrzucono zasady ekonomii klasycznej i uznano wytwórczy charakter działalności państwa. Niestety, tą samą drogą podążył szybko cały gospodarczy świat. Uzasadnienie dla konieczności podejmowania działań interwencyjnych przez rząd – nawet w mateczniku kapitalizmu, jakim były Stany Zjednoczone – stanowił szok wywołany Wielkim Kryzysem z roku 1929. Mimo, że jak wykazał Milton Friedman, rozmiar zapaści gospodarczej nie był wcale wywołany nadmiarem wolnego rynku, tylko jego ograniczeniem przez System Rezerwy Federalnej oraz działaniami i zaniechaniami jego urzędników, winą za wszelkie zło obarczono wolny rynek.
Dostępność: brak towaru
Dzieje własności prywatnej. Od starożytności do współczesności - Dariusz Juruś
Dzieje własności prywatnej pozwalają nam prześledzić kształtowanie się zjawiska na przestrzeni prawie 3000 lat i zrozumieć, w czym tkwi znaczenie własności prywatnej. Więcej na ten temat za kilka tygodni, kiedy ukaże się nakładem Fijorr Publishing kolejna książka Hansa H. Hoppe, Wielka fikcja, czyli państwo u schyłku, w której przedstawia on uzasadnienie filozoficzne i ekonomiczne koncepcji własności prywatnej i kilku innych podstawowych zjawisk i kategorii, bez których rozwój cywilizacji jest wręcz niemożliwy.
Książka, którą bierzecie Państwo w swoje ręce pomoże wam zdobyć wiedzę, która ułatwi dyskusję ze zwolennikami, socjalizmu, komunizmu i tego typu faszyzmów/kolektywizmów. Z jednej strony zyskujecie przewagę nad wrogiem, z drugiej, macie szansę przeciągnąć go na stronę prawdy. Teraz już wiecie jak to uczynić.
Dostępność: brak towaru
Konkurencja i Przedsiębiorczość - Israel Kirzner
Konkurencja, jak mówiło wielu autorów, jest terminem stosowanym w rozmaitych znaczeniach. Przykładowo, ekonomiści pracowali na licznych modelach, z których każdy opisywał tę czy inna formę konkurencji. Jednak to model doskonałej konkurencji wciąż jest nieodłączną częścią współczesnej teorii ceny. Pomimo krytyki, której przedmiotem był ten model w ostatnich czterdziestu latach, nadal zajmuje on sam środek sceny, zarówno pozytywnej, jak i normatywnej. Rozczarowanie niedomaganiami teorii konkurencji doskonałej dało impuls do stworzenia nowych modelów opisujących różne niedoskonale konkurencyjne struktury rynkowe, ale modele te nie zdołały pozbawić modelu konkurencji doskonałej przodującej roli. Tutaj poddamy rozważaniom każdy z tych modeli. Moje stanowisko jest takie, że nie tylko model doskonałej konkurencji nie pomaga nam zrozumieć procesu rynkowego, ale i że modele niedoskonałej konkurencji, stworzone by go zastąpić, nie są zbytnio pomocne. Utrzymuję, że teoretycy, którzy opracowali modele niedoskonałej konkurencji nie dostrzegli najistotniejszych wad teorii konkurencji doskonałej. W rezultacie nie byli oni w stanie orzec, w którym kierunku powinna zwrócić się rehabilitacja teorii ceny; zamiast tego konstruowali modele cierpiące na te same wady, co model konkurencji doskonałej.
Dostępność: brak towaru
Konserwatyzm bez Boga. Davida Hume’a wizja społeczeństwa. - Tomasz Tulejski
Niewielu filozofów wywarło taki wpływ na europejską myśl polityczną, prawną i ekonomiczną, co właśnie Hume. Jest współtwórcą brytyjskiego systemu prawnego, na jego pracach wzorował się w dużym stopniu Adam Smith. Książka p. Tulejskiego jest napisana językiem przystępnym, zrozumiałym i odnosi się do współczesnych doświadczeń systemowo – politycznych. Ciekawa i mądra. Niewiele tak poważnych (prawie 450 stron) konserwatywnych pozycji ukazuje się na polskim rynku wydawniczym. Obok książek Adama Wielomskiego i Jacka Bartyzela, praca Tomasza Tulejskiego jest dobrym uzupełnieniem biblioteki konserwatysty.
Dostępność: brak towaru
Konserwatyzm - główne idee, nurty i postacie - Adam Wielomski
Dla badania tego nurtu poważnym obciążeniem jest to, że mówimy tak o doktrynie konserwatywnej, jak również o postawie konserwatywnej, polegającej na obronie status quo. Pomieszanie sfery wartości z prostą postawą psychologiczną powoduje, że konserwatyzm staje się paradoksalny, niezrozumiały, gdyż jedni konserwatyści – broniąc świata ideowego kultury Zachodu – idą pod prąd współczesnej polityki i reagują przeciwko status quo; podczas gdy inni, broniąc status quo, ze wstrętem odrzucają idee konserwatywne jako burzycielskie i (kontr)rewolucyjne. Utarło się przekonanie, że konserwatyzm jest doktryną reakcyjną. Nie tylko w marksistowskim, pejoratywnym znaczeniu tego słowa, które możemy odstawić do lamusa historii propagandy politycznej. Konserwatyzm jest autentycznie reakcyjny, gdyż pojawia się jako reakcja na rewolucję polityczną, religijną, społeczną i kulturową. Nie znaczy to, że idee konserwatywne są poglądami w jakiś sposób nowymi, występującymi przeciwko panującym opiniom; przeciwnie, nowe są owe panujące, na podstawie których i w imię których uskuteczniono rewolucję. Świat ideowy konserwatyzmu jest prastary, gdyż stanowi wynik obserwacji i przemyśleń nad rzeczywistością, która została w wyniku rewolucji zniszczona, a przynajmniej została przez siły destrukcji poważnie zagrożona.
Dostępność: brak towaru
