Szybka wysyłka 24h

Darmowa dostawa Paczkomat Ekonomiczny od 99 PLN

Darmowe zwroty 365 dni

 

Ryczałt kończy się na 1 094 250 zł. Decyduje przychód, który robisz w tym tygodniu 0
Kalkulator, plik faktur i notes leżące na biurku przedsiębiorcy.

Ryczałt kończy się na 1 094 250 zł. Decyduje przychód, który robisz w tym tygodniu

Obrotówka za trzy kwartały pokazuje 820 tysięcy. Przy twoim listopadzie i grudniu rok zamknie się gdzieś koło 1,1–1,2 miliona. Jeszcze miesiąc temu była to po prostu dobra wiadomość o rosnącej firmie. Dziś jest to liczba, od której zależy, ile zapłacisz podatku w całym 2027 roku.

22 października 2026 roku Sejm uchwalił nowelizację obniżającą limit przychodów uprawniających do ryczałtu z 2 mln euro do 250 tys. euro. Po kursie NBP z pierwszego roboczego dnia października 2026 roku, czyli 4,3770 zł, daje to limit 1 094 250 zł. O prawie do ryczałtu w 2027 roku decyduje przychód osiągnięty w 2026 roku — ten, który właśnie fakturujesz.

I tu pada niewygodne zdanie. Jeżeli rentowność twojej firmy stoi na stawce ryczałtu, a nie na cenniku, kosztach i marży, to nie prowadzisz firmy, tylko korzystasz z korzystnego parametru podatkowego. Parametru, który 240 posłów właśnie wyłączyło w jednym głosowaniu.

Czy stracę prawo do ryczałtu w 2027 roku, jeśli zrobię w tym roku 1,3 miliona przychodu?

Tak, jeśli ustawa wejdzie w życie w uchwalonym kształcie. Prawo do ryczałtu w 2027 roku traci ten, kto w 2026 roku przekroczy 1 094 250 zł przychodu. Liczy się przychód za rok poprzedni, więc przy 1,3 mln zł za 2026 ryczałt odpada od 1 stycznia 2027. Ustawa jest jednak dopiero po Sejmie, przed Senatem.

Sprawdzenie, po której stronie progu jesteś, zajmuje dwie minuty. Weź przychód narastająco z ewidencji na dziś, dolicz to, co realnie zafakturujesz do 31 grudnia, i porównaj z kwotą 1 094 250 zł. Jeśli wychodzi ci 700 tysięcy, nie masz tematu. Jeśli wychodzi 1 050 tysięcy, masz decyzję do podjęcia w listopadzie. Jeśli wychodzi 1,4 miliona, decyzja już zapadła za ciebie i zostaje ci policzenie, co dalej.

Ile dokładnie wynosi limit ryczałtu na 2027 rok i skąd wzięła się ta kwota

Limit na 2027 rok to 1 094 250 zł, czyli 250 tys. euro przeliczone po kursie NBP z pierwszego roboczego dnia października 2026 roku — 4,3770 zł. Ten sam kurs wyznacza próg 300 tys. euro, czyli 1 313 100 zł, powyżej którego nadwyżka ma być objęta nową stawką 17 proc. Kurs jest już ustalony i nie zmieni się do stycznia.

Warto znać jeszcze dwie kwoty liczone z tego samego kursu. Według zestawienia PulsHR 8 754 000 zł to limit małego podatnika i obecny, jeszcze obowiązujący limit ryczałtu, a 875 400 zł to limit kwartalnego rozliczania ryczałtu na 2027 rok. Czyli próg, poniżej którego płacisz ryczałt co kwartał, znajdzie się bardzo blisko progu, który w ogóle przesądza o prawie do tej formy.

Dla porządku: limit 2 mln euro nie jest żadnym fundamentem systemu. Obowiązuje dopiero od 2021 roku, kiedy podniesiono go ośmiokrotnie właśnie z 250 tys. euro. Nowelizacja cofa ten ruch i dokłada próg 300 tys. euro z dodatkową stawką. Pięć lat preferencji, jedna kadencja i wracamy do punktu wyjścia.

Czy ustawa obniżająca limit ryczałtu już obowiązuje, czy jeszcze może się zmienić

Nie obowiązuje. Na koniec października 2026 ustawa jest po głosowaniu w Sejmie i trafiła do Senatu, który ma na nią 30 dni, a potem czeka ją podpis prezydenta. Przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2027 roku. Do tego czasu kształt zmiany teoretycznie może jeszcze zostać poprawiony.

Tylko nie planuj pod scenariusz, że sprawa rozejdzie się po kościach. Za ustawą głosowało 240 posłów, 58 było przeciw, a 135 wstrzymało się od głosu — Bezprawnik zwraca uwagę, że z tego samego pakietu wypadła podwyżka CIT dla największych spółek, a cięcie limitu ryczałtu przetrwało. Dziennik Gazeta Prawna opisuje to wprost jako zmiany przyjęte, które trafiają do Senatu z datą wejścia 1 stycznia 2027.

To nie był też pomysł zgłoszony w nocnej poprawce. Powrót do limitu 250 tys. euro zapowiadali publicznie premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański, zanim projekt trafił do Sejmu, co odnotował money.pl. Planowanie roku pod założenie „może się nie uda" jest w tej sytuacji po prostu drogie.

Czy opłaca się wstrzymać wystawianie faktur do stycznia, żeby zmieścić się w limicie

Nie. Przesunięcie daty faktury na styczeń nie przesuwa momentu powstania przychodu — Infor opisuje to jako działanie, które nic nie daje. Przychód powstaje w momencie wykonania usługi, wydania towaru albo zapłaty, nie w dniu, w którym wygodnie ci wpisać datę na dokumencie.

Ta pokusa jest zrozumiała i dlatego trzeba ją nazwać po imieniu. Antydatowanie faktur to nie optymalizacja, tylko ryzyko, które bierzesz na siebie przy pierwszej kontroli — za kwotę, która i tak nie uratuje modelu firmy. Jeśli brakuje ci 40 tysięcy do progu, a kontrahent już odebrał towar w grudniu, przychód jest grudniowy i kropka.

Legalne sterowanie momentem sprzedaży istnieje: możesz umówić z klientem termin realizacji na styczeń, przesunąć start projektu, rozłożyć wdrożenie na etapy. To jednak decyzja handlowa podejmowana z wyprzedzeniem i z kontrahentem, a nie korekta w programie do faktur po fakcie.

Co zrobić, jeśli przychód za 2026 rok wypada tuż nad progiem

Realne opcje są trzy: zmieścić się w limicie świadomie hamując sprzedaż, przeliczyć skalę i podatek liniowy z własnymi kosztami, albo podnieść cennik tak, żeby wynik firmy przestał zależeć od stawki podatku. Każda ma swoją cenę i każdą trzeba policzyć na własnych liczbach, nie na przykładach z internetu.

  1. Zmieścić się w limicie. Policz, ile przychodu musiałbyś odpuścić i jaka marża z tym odchodzi. Rezygnacja z 200 tysięcy sprzedaży po to, żeby utrzymać korzystniejszą stawkę, ma sens tylko wtedy, gdy różnica w podatku jest większa od utraconej marży. Zwykle nie jest — i to jest cały rachunek.
  2. Przeliczyć skalę albo liniowy. Na ryczałcie koszty cię nie interesowały, bo podatek liczyłeś od przychodu. Przy formach dochodowych koszt nagle zaczyna mieć znaczenie, a razem z nim składka zdrowotna liczona inaczej. Konkretne stawki, progi i wyliczenie dla twojej firmy zamów u księgowej na danych z 2026 roku, nie zgaduj z pamięci.
  3. Podnieść ceny i marżę. Jedyna opcja, która zostawia cię z firmą mocniejszą niż przed zmianą, bo działa niezależnie od tego, co Senat zrobi z ustawą.

Jeśli dotąd nigdy nie liczyłeś realnego wyniku, a tylko przychód razy stawka, punkt drugi będzie dla ciebie nowym światem. Od uporządkowania własnych liczb — kosztów, marży, tego co naprawdę zostaje — zaczyna Dolina Dostatku Arkadiusza Błażycy, i to jest dobra lektura na listopadowy wieczór z obrotówką na stole.

Jak przeliczyć, o ile podnieść ceny, żeby wyższy podatek nie zjadł marży

Zacznij od jednej liczby: różnicy w rocznym obciążeniu między dzisiejszym rozliczeniem a tym, które czeka cię w 2027 roku. Podziel ją przez roczny przychód — wynik to minimalna podwyżka cennika przy niezmienionym wolumenie sprzedaży. Przy 1 000 000 zł przychodu i różnicy 30 000 zł wychodzi 3 procent. To dolna granica, nie cel.

Dolna, bo sama podwyżka również zostanie opodatkowana, więc żeby zostało ci tyle co dziś, potrzebujesz odrobinę więcej. Poproś księgową o policzenie wyniku netto przy dwóch wariantach cennika, starym i nowym — to jedno zlecenie, nie projekt na kwartał.

Druga liczba jest ważniejsza i rzadziej liczona: ilu klientów możesz stracić na tej podwyżce, zanim wyjdziesz na zero. O tym, jak wyznaczyć ten próg, jest osobny tekst — Nie masz problemu z kosztami. Masz problem z cennikiem. Przy 3 procentach podwyżki margines odejść, który możesz spokojnie znieść, bywa zaskakująco duży. Większość przedsiębiorców ten margines zaniża w głowie i dlatego od lat nie podnosi cen.

Co wpisać do budżetu na 2027 rok jeszcze w listopadzie

Do planu na 2027 rok wchodzą trzy pozycje, które trzeba policzyć razem, a nie osobno: nowa forma opodatkowania i jej wpływ na wynik, wyższe zaliczki w ciągu roku i ich wpływ na gotówkę oraz koszt zatrudnienia, jeśli planujesz pierwszą albo kolejną osobę. Zrób to na jednej kartce, w listopadzie, nie w lutym.

Zmiana formy opodatkowania uderza nie tylko w roczny wynik, ale przede wszystkim w rytm wypływu pieniędzy. Zaliczki, inny moment zapłaty, inna podstawa — a równolegle twoi klienci płacą tak jak zawsze, czyli po terminie. Firma rentowna na papierze potrafi się w takim roku zatrzymać na braku gotówki, o czym więcej w tekście Zysk masz na papierze. Pieniądze masz u kontrahentów.

Druga twarda pozycja na 2027 rok to etat. Jeśli rozważasz zatrudnienie, policz go z aktualnymi stawkami, a nie z ubiegłorocznymi — rozpisuje to Pierwszy pracownik od stycznia kosztuje 5964 zł, nie 4950 zł. Dwie zmiany parametrów w jednym roku budżetowym to moment, w którym planowanie „na oko" przestaje działać.

Dlaczego firma oparta na stawce podatku nie jest firmą

Jeśli po przeliczeniu scenariuszy okazuje się, że przy wyższym obciążeniu twój biznes przestaje mieć sens, problem nie leży w nowelizacji. Leży w modelu, w którym marża była zbyt cienka, żeby przeżyć zmianę jednego parametru. Parametru ustalanego przez ludzi, którzy nie pytają cię o zdanie.

Zmiana limitu dotknie około 43 tysięcy firm. Widać szacowany wpływ do budżetu. Nie widać decyzji tych 43 tysięcy właścicieli: kto przestanie rosnąć w okolicach miliona, kto rozdzieli działalność, kto przeniesie część sprzedaży gdzie indziej, a kto po prostu przestanie przyjmować zlecenia w grudniu. Tej drugiej kolumny nikt nie wpisuje do uzasadnienia projektu, bo nie da się jej policzyć przed czasem. Policzą ją przedsiębiorcy, każdy u siebie.

Z tego nie wynika, że masz usiąść i narzekać. Wynika coś innego: firma ma stać na powtarzalnym modelu, cenniku i procesie, a nie na korzystnym ustawieniu zewnętrznym, które ktoś może wyłączyć jednym głosowaniem. Jeżeli potrzebujesz ramy na to, jak planować w kraju, w którym reguły zmieniają się w trakcie gry, opisuje ją Biznes w kraju dziadów Kamila Cebulskiego.

Do 31 grudnia zostało dziewięć tygodni. W tym czasie możesz zrobić dwie rzeczy: sprawdzić, po której stronie 1 094 250 zł wylądujesz, i policzyć z księgową dwa scenariusze na 2027 rok. Pierwsze zajmuje dwie minuty, drugie jedno spotkanie. Przedsiębiorcy, którzy zrobią to w listopadzie, w styczniu podniosą ceny. Reszta w lutym dowie się, ile kosztowało czekanie.

Najczęstsze pytania

Do kiedy muszę zdecydować o zmianie formy opodatkowania na 2027 rok i gdzie się to zgłasza?

Decyzja merytoryczna zapada na podstawie przychodu za 2026 rok, który zamyka się 31 grudnia, więc policz warianty w listopadzie i grudniu. Sam termin zgłoszenia i właściwy formularz potwierdź u księgowej albo na biznes.gov.pl, bo to kwestia proceduralna, której nie warto ustalać na podstawie artykułu w internecie.

Ilu przedsiębiorców w Polsce dotknie obniżenie limitu ryczałtu?

Według zestawienia PulsHR planowane cięcie limitu ryczałtu dotknie około 43 tysięcy firm. To firmy, które dziś mieszczą się między nowym progiem 1 094 250 zł a obowiązującym jeszcze limitem 8 754 000 zł. Dla pozostałych ryczałtowców, z przychodem poniżej nowego progu, nic się w tym zakresie nie zmienia.

Czy limit kwartalnego rozliczania ryczałtu też się zmienia od 2027 roku?

Limit kwartalnego rozliczania ryczałtu na 2027 rok wynosi 875 400 zł — tak wynika z przeliczenia po kursie 4,377 zł podanego przez PulsHR. Znajdzie się więc blisko nowego progu wejścia 1 094 250 zł. Przy przychodzie między tymi kwotami rozliczasz ryczałt miesięcznie, co zmienia rytm wypływu gotówki z firmy.

Skąd bierze się kurs euro użyty do przeliczenia limitu i czy może się jeszcze zmienić?

Limity na 2027 rok liczone są po kursie NBP z pierwszego roboczego dnia października 2026 roku, który wyniósł 4,3770 zł. Ten kurs jest już ustalony i nie będzie się zmieniał — niezależnie od tego, co euro zrobi w listopadzie czy grudniu. Kwota 1 094 250 zł to wartość ostateczna.

Czy przeniesienie działalności do innego podmiotu po to, żeby zostać na ryczałcie, ma sens?

Skutki prawne i podatkowe takiego ruchu musi ocenić doradca na twoich dokumentach. Od strony biznesowej pytanie brzmi inaczej: przebudowujesz strukturę firmy wokół jednego parametru podatkowego, który właśnie zmieniono i można zmienić ponownie. Koszt obsługi i ryzyko zwykle przewyższają korzyść, zwłaszcza przy przychodzie blisko progu.

Czy to prawda, że tę zmianę zapowiadano wcześniej, czy pojawiła się nagle?

Powrót do limitu 250 tys. euro zapowiadali publicznie premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański, jeszcze zanim projekt trafił do Sejmu — pisał o tym money.pl. Nie była to więc poprawka zgłoszona w ostatniej chwili, tylko zapowiedziany kierunek, który przeszedł przez głosowanie 22 października 2026 roku.

Co oznacza dla małej firmy to, że z pakietu wypadła podwyżka CIT dla największych spółek?

Bezprawnik zwraca uwagę, że największe spółki zostały z pakietu wyłączone, a obniżka limitu ryczałtu przetrwała głosowanie. Praktyczny wniosek dla małej firmy jest jeden: nie zakładaj, że obciążenia rozkładają się po równo, i buduj cennik oraz marżę tak, żeby wytrzymały zmianę parametru bez twojego udziału.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl