Blog kategorie
Zasady Ray Dalio - recenzja część 1️⃣ 0
Zasady Ray Dalio - recenzja książki cz. I

Chciałem, żeby ten tekst był wyjątkowy jak książka, o której napiszę. Książka, którą ośmielę się nazwać mądrą. Mógłbym długo opowiadać o tle jej powstania i różnych spostrzeżeniach autora, ale będę zmuszony uczynić to krótko i niewystarczająco – bo żeby o „Zasadach” Raya Dalio opowiedzieć wyczerpująco, nie starczy mi tutaj zwyczajnie miejsca.

Nie starczy go dlatego, że za powstaniem książki kryje się fascynująca i długa historia życia wielkiego inwestora, zaś w jej treści znajduje się tyle skondensowanych, praktycznych i celnych myśli, że zwyczajnie muszę stanąć przed selektywnym wyborem.

Żeby nakreślić choć część obrazu, zacznijmy od historii: pewien młody człowiek w wieku dwunastu lat kupuje najtańsze akcje jakie znalazł, myśląc, że dzięki niskiej cenie „kupi ich więcej” - ta młodzieńcza naiwność przypadkiem trafia na dobry moment. Spółka zostaje wykupiona, cena szybuje w górę, a młody człowiek ulega fascynacji związanej z rynkami finansowymi i rozpoczyna swoją karierę.

Mija kilkadziesiąt lat - poważny pan Dalio wiele się nauczył. Siedzi w telewizyjnym studiu wygłaszając pełnym przekonania głosem opinie na temat rynku – bardzo błędne opinie. Tak bardzo błędne, że jego wspaniała kariera skurczy się do zera, a żeby związać koniec z końcem, zapożyczy się u ojca – jazzowego muzyka. Kolejne trzydzieści lat później, podczas wykładu powie patrząc na swoje nagranie „Co za arogancki kretyn!”

ray-dalio-ksiazka

Tylko że tym razem powie to jako jeden z najbardziej wpływowych, słuchanych i zamożnych ludzi na świecie. Różnica jest jedna – przez te trzydzieści lat umiał uczyć się na błędach.

Dalio pisze wspaniałą książkę, która jest jego ostatnim rozdziałem. Chce oddać doświadczenie zdobyte między gorzką lekcją pokory a nagrodą późniejszej skuteczności. Co oddzielało te dwie rzeczywistości? Budowa merytokracji. I w dzisiejszym, pierwszym tekście o tej książce rozwiniemy jej aspekt.

„Zasady” Dalio to zapis, który powstał na korporacyjnym gruncie Bridgewater - największego na świecie funduszu hedgingowego – ochraniającego i pomnażającego 160 mld dolarów aktywów swoich klientów. Żeby zarządzać tym monstrualnym majątkiem przez kilkadziesiąt lat zbudowana została struktura daleko posuniętej automatyzacji. Nacisk położono na pytanie o to, czego nie wiadomo i jaka jest szansa błędów – skupiono się na tym, by zauważać własną ignorancję wobec komplikacji rynku, osłaniać się przed nią i chronić przed jej konsekwencjami. Dalio odebrał od życia lekcję, która pozwoliła mu zacząć zadawać sobie ciągłe pytanie „jaka jest szansa, że jednak się mylę”, po czym zanosić to pytanie do bardziej kompetentnych ludzi, którzy będą badali słabe strony rozumowania.

W Bridgewater przed ignorancją ochrania cały system procedur. Decyzje „odczepiane” są od osobistych animozji, lęków i chęci, a poddawane statystycznemu mierzeniu i badaniu, by przepuścić je przez algorytmy komputerów. Ci, którzy wykazują się dobrym myśleniem, umieją uzasadnić logicznie swoje wybory, a przy tym podejmują częściej dobre decyzje, mają rosnące parametry wiarygodności i ich zdanie będzie brane pod uwagę bardziej przy opiniowaniu danej kwestii.

Jednym słowem w Bridgewater każdy ma prawo oceniać i myśleć niezależnie, ale nie każde amatorskie zdanie będzie miało dużą wagę. Eksperci przodem!

Żeby zbudować podobnie usystematyzowaną strukturę, potrzeba było niecodziennego podejścia. Dalio bardzo dużą część swojej książki poświęca temu, jakie typy osób są w stanie generować podobne, śmiałe idee, kto może być wykonawcą, a kto organizatorem. Jak obsadzać role w organizacji, dopasowując je do prawdziwych ludzi, a nie podkoloryzowanego CV i jak uzyskać zgodność dzięki zrozumieniu, że jesteśmy różni. Aby to wszystko ułożyć przybliża bardzo uproszczony zarys neurobiologii i jej wpływu na działanie ludzi oraz dzieli się doświadczeniem z testami psychologicznymi, w których stosowaniu i naukowej weryfikacji Bridgewater ma niebagatelne doświadczenie. Cały ten rozdział bardzo dał mi do myślenia pod kątem optymalizacji mojej własnej działalności – np. zacząłem zbierać dane dotyczące zadowolenia z wykonywanych zadań. Kto wie, może za jakiś czas ułożą się one we wzór, w którym niezadowolenie z jakichś czynności będzie sygnalizowało ukryte problemy albo wskaże prace do najszybszego delegowania? To prosty miernik, ale wydał mi się dobrym punktem wyjścia.

No właśnie – co ta książka właściwie daje w praktyce? Jestem przekonany, że będzie to dla mnie długofalowo jedna z najważniejszych lektur w rozwoju mojej aktywności – podobnie jak „4-godzinny tydzień pracy” nauczył mnie zwracać uwagę na czas i automatyzację, tak „Zasady” jak nic wcześniej dały mi sensowny zestaw narzędzi do standaryzacji pracy, zwróciły uwagę na zbieranie danych i usuwanie problemów, które te dane naświetlają oraz stały się doskonałym wprowadzeniem w działania menadżerskie. Jednym słowem po tej lekturze chcę, żeby moja firma była sprawnie działającą maszyną i jestem gotów nad tym pracować.

Jestem pewien, że książka ta nie tylko mi może w takim czymś pomóc – co tu dużo mówić, stała się światowym fenomenem i mówią o niej wszyscy! Jest na tyle niezwykłą pozycją, że chcę jeszcze raz z Wami do niej wrócić i omówić kilka konkretnych przykładów „Zasad” w następnym liście.

ZOBACZ KSIĄŻKĘ ZASADY RAY DALIO

Komentarze do wpisu (0)

 
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Darmowa dostawa
Darmowa dostawa (Poczta Polska - Przesyłka Polecona Ekonomiczna) już od 200,00 zł.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl